Wielkimi krokami zbliżają się Walentynki. Choć kwiaty, czekoladki czy biżuteria to klasyczny upominek z okazji święta zakochanych, najcenniejszą rzeczą, jaką możemy podarować drugiej osobie, jest wspólnie spędzony czas. 14 lutego to doskonała okazja, by gdzieś razem wyjechać. Gdzie na walentynki warto się wybrać? Poznaj nasze rekomendacje.

Gdzie na walentynki za granicę

Gdzie na walentynki za granicę warto się wybrać, żeby było romantycznie i z klasą? Oto miasta, które są wprost stworzone do tego, by celebrować ten wyjątkowy dzień.

Paryż, Francja

Paryż w Walentynki nie jest tylko miejscem na mapie. To stan ducha. To miasto, które zwalnia krok, gdy trzymacie się za ręce, i przyspiesza bicie serca, gdy patrzycie na siebie przy kieliszku wina. Nie ma lepszej scenerii na romantyczne walentynki.

Poranek zacznijcie od kawy w małej kawiarni na Montmartre. Croissant kruszący się w palcach, zapach świeżo mielonej kawy i widok na miasto budzące się do życia. To intymność, której nie da się zaplanować, a jednak Paryż ofiarowuje ją w naturalny sposób. Spacer po brukowanych uliczkach prowadzi do Sacré-Cœur, skąd panorama miasta wygląda jak obietnica. Popołudnie to Sekwana. Rejs o zachodzie słońca, gdy światła zaczynają tańczyć na wodzie, a Paryż szepcze historie zakochanych sprzed wieków. Wieża Eiffla? Oczywiście, ale spójrzcie na nią ją z daleka, z mostu Bir-Hakeim lub podczas kolacji na lewym brzegu, wtedy jest najbardziej romantyczna. Wieczór to czas na kolację przy świecach. Małe bistro, muzyka w tle, wino, które smakuje lepiej, bo pijecie je razem. Co dalej? Nocny spacer bez celu, ponieważ w Paryżu najpiękniejsze historie miłosne dzieją się wtedy, gdy nigdzie się nie spieszycie.

Wenecja, Włochy

Wenecja w Walentynki nie próbuje nikogo uwodzić. Ona po prostu taka jest. Subtelna, zmysłowa, trochę tajemnicza. Miasto stworzone dla zakochanych, którzy przez chwilę należeć tylko do siebie. Dzień zacznijcie wcześnie, zanim mosty wypełnią się krokami turystów. Poranna Wenecja jest jak sekret – cicha, lekko zamglona, z dźwiękiem wody odbijającej się od kamiennych schodów. Espresso wypite na stojąco w lokalnym barze smakuje tu intensywniej, jakby Włosi wiedzieli, że miłość nie potrzebuje pośpiechu, ale potrzebuje energii. Spacerujcie bez mapy. W Wenecji to jedyna słuszna droga. Wąskie uliczki, place, pranie suszące się nad głowami i zapach świeżego pieczywa.

Plac św. Marka zachwyca, ale prawdziwa magia kryje się kilka ulic dalej, tam gdzie miasto oddycha spokojniej. Popołudnie to idealny moment, by popływać gondolą. Powolny ruch wioseł, kanały, skrzypienie drewna, cichy głos gondoliera – wszystko sprzyja rozmowom, spojrzeniom i milczeniu, które mówi więcej niż słowa. Wenecja uczy, że bliskość nie potrzebuje wielkich gestów. Restauracja nad kanałem, odbijające się światła i kieliszek prosecco unoszony w toaście za „nas” to idealny scenariusz na wieczór. Nocą, gdy miasto staje się intymne, niemal prywatne, spacer będzie romantycznym zwieńczeniem dnia. Mosty, cienie – Wenecja po zmroku to czysta poezja.

Rzym, Włochy

Rzym w Walentynki to miłość z historią w tle. Taką, która nie potrzebuje idealnych dekoracji, by poruszyć do głębi. To miasto dla tych, którzy wiedzą, że najpiękniejsze uczucia dojrzewają powoli – jak dobre wino. Poranek rozpocznijcie od spaceru, gdy Rzym jeszcze budzi się do życia. Słońce muskające kamienne fasady, puste place i echo kroków niosące się wąskimi uliczkami Trastevere tworzą atmosferę intymności trudnej do opisania. Prawdziwe cappuccino wypite bez pośpiechu, słodkie cornetto dzielone na pół i pierwsze spojrzenia pełne czułości – tak zaczyna się dzień idealny. Koloseum, Forum Romanum, Panteon – historia jest tu wszędzie, ale w Walentynki warto patrzeć na nią inaczej. Jak na dowód, że wszystko przemija… oprócz miłości. Zatrzymajcie się na chwilę, usiądźcie na schodach, pozwólcie sobie na ciszę. Rzym nie lubi pośpiechu, a zakochanym pozwala cofnąć się w czasie. Popołudnie spędźcie przy Fontannie di Trevi. Rzucony wspólnie grosz nie jest przesądem – to symbol decyzji. Chcemy tu wrócić, razem. A potem spacer po Zatybrzu, gdzie zapach włoskiej kuchni miesza się z rozmowami mieszkańców i śmiechem unoszącym się w powietrzu.

Barcelona, Hiszpania

Barcelona to miasto, które nie flirtuje nieśmiało. Ono uwodzi otwarcie, kolorami, światłem i energią, której nie da się podrobić. Idealne dla par, które kochają intensywnie i tak samo żyją. Poranek najlepiej rozpocząć spokojnie, mimo że miasto już tętni życiem. Spacer po Barri Gòtic, gdy wąskie uliczki są jeszcze chłodne i ciche, pozwala poznać Barcelonę od jej najbardziej intymnej strony. Kamienne mury pamiętają setki historii miłosnych, a Wy dokładacie do nich własną. Kawa wypita na małym placu, w słońcu, które delikatnie ogrzewa ramiona – prosto, a idealnie. Popołudnie niech minie Wam pod znakiem sztuki i spacerów. Park Güell wygląda jak sen zakochanego artysty, a widok na miasto sprzyja długim rozmowom i planom na przyszłość, a następnie spacer brzegiem morza, wiatr we włosach, splecione dłonie, bez słów. Wieczorem Barcelona przyspiesza. Kolacja przy winie, tapas dzielone na pół, śmiech i rozmowy przeciągające się do późnej nocy.

Praga, Czechy

Praga w Walentynki wygląda tak, jakby została stworzona specjalnie dla zakochanych. Jest subtelna, nostalgiczna i niezwykle klimatyczna. To miasto dla tych, którzy wierzą w powolną miłość, budowaną z gestów, spojrzeń i wspólnych chwil.

Dzień rozpocznijcie od spaceru przez Małą Stranę. Brukowane uliczki, pastelowe kamienice i delikatna mgła unosząca się nad Wełtawą tworzą atmosferę niemal filmową. Kawa wypita w małej kawiarni smakuje tu jak nigdzie indziej, a czas zdaje się zwalniać dokładnie wtedy, gdy jesteście razem. Most Karola o poranku jest magiczny. Bez tłumów, z artystami przygotowującymi swoje stoiska i dźwiękiem miasta budzącego się do życia. Popołudnie warto spędzić na Hradczanach, skąd Praga wygląda jak miniaturowe dzieło sztuki. A wieczorem… kolacja przy świecach, czeskie wino, ciepłe światło i rozmowy, które mogą trwać do świtu.

Budapeszt, Węgry

Budapeszt to miasto kontrastów, które idealnie oddają naturę miłości. Z jednej strony jest elegancki i dostojny, z drugiej namiętny i zmysłowy. To kierunek dla par, które chcą poczuć coś więcej niż klasyczny romantyzm. Poranek najlepiej zacząć od spaceru wzdłuż Dunaju. Widok na Parlament, mosty łączące Budę i Peszt oraz spokojnie płynąca rzeka tworzą idealne tło dla rozmów i wspólnego milczenia. Kawa w jednej z kawiarni z widokiem na Dunaj smakuje tu wyjątkowo dobrze. Popołudnie niech będzie czasem relaksu w termach. Ciepła woda, para unosząca się w powietrzu i bliskość sprawiają, że świat przestanie istnieć. To jeden z najbardziej intymnych sposobów spędzenia Walentynek.

Pafos, Cypr

Pafos w Walentynki to zupełnie inna definicja romantyzmu. Ciepła, spokojna, nasycona światłem i zapachem morza. To miejsce dla par, które chcą zwolnić, odetchnąć i być blisko, naprawdę blisko. Rankiem obudzą Was promienie słońca zaglądające przez okno i zapowiadające cudowny dzień. Spacer wzdłuż wybrzeża, fale rozbijające się o skały i śniadanie z widokiem na morze tworzą idealne warunki do rozmów bez pośpiechu. Czas przestaje mieć znaczenie. Pafos to miasto mitów i historii miłosnych. Według legend to właśnie tu narodziła się Afrodyta. I coś w tym jest – powietrze sprzyja czułości, dotyk staje się naturalny, a uśmiech częstszy. Popołudnie spędzone na plaży lub przy starożytnych ruinach daje poczucie, że cofnęliście się w czasie. Wieczorem kolacja przy zachodzie słońca. Niebo w odcieniach różu, kieliszek wina i cisza, która nie krępuje. A na koniec spacer brzegiem morza, boso, powoli.

Gdzie na walentynki za granicą warto się wybrać – podsumowanie

Choć Walentynki często są krytykowane z powodu ich komercyjnego charakteru, potraktujcie jednak ten dzień jako czas, który możecie spędzić tylko we dwoje, zatrzymać się w codziennym biegu, zapominając o codzienności. Planując romantyczny wyjazd, przyda się jednak odrobina pragmatyzmu, w postaci ubezpieczenia turystycznego.